Qu Jing, szefowa działu PR w Baidu, najpopularniejszej wyszukiwarce internetowej w Chinach, przeprosiła po tym, kiedy jej komentarze gloryfikujące kulturę „pracy do upadłego” wywołały publiczne oburzenie – przekazuje bbc.com.
Jak czytamy, w serii filmów opublikowanej na Douyin, chińskiej wersji TikToka, Jing powiedziała, że nie ponosi odpowiedzialności za dobre samopoczucie swoich pracowników. „Nie jestem twoją matką” – powiedziała w jednym z filmów.
Przełożona zagroziła również odwetem na podwładnych, którzy skarżyli się na jej szkodliwy styl zarządzania. „Mogę uniemożliwić ci znalezienie pracy w tej branży za pomocą krótkiego eseju” – przekonywała w materiale wideo.
Head of Public Relations w jednym z filmów przyznała także, że jest tak pochłonięta pracą zawodową, że nie wie, do której klasy chodzi jej syn. W innym twierdziła natomiast, że osoby związane z PR-em powinny mieć „telefon włączony 24 godziny na dobę, zawsze gotowy do odpowiedzi”. Podkreślała również, że pracownicy z jej branży nie powinni „oczekiwać wolnych weekendów”.
Źródło przekazuje, że 8 maja 2024 roku Jing przyznała, że jej posty – które zostały już usunięte – spotkały się ze słuszną dezaprobatą. „Głęboko się nad nimi zastanawiam i pokornie przyjmuję krytykę” – przekazała za pomocą komunikatora WeChat.
W oświadczeniu zadeklarowała ona również, że „będzie uczyć się na swoich błędach i poprawi sposób, w jaki się komunikuje, a także będzie bardziej dbać o swoich kolegów”.
Co więcej, Head of Public Relations przekazała, że jej filmy nie prezentują stanowiska Baidu. Podkreśliła, że nie zwróciła się do firmy o zgodę na ich publikację.
Jak czytamy, Jack Ma, założyciel serwisu sprzedażowego Alibaba, zabrał głos w sprawie. Określił ją jako „błogosławieństwo” dla każdego, kto jest częścią kultury pracy w modelu 996 polegającej na wypełnianiu obowiązków służbowych od dziewiątej do dwudziestej pierwszej przez sześć dni w tygodniu.
Bbc.com wspomina także o reakcjach internautów, którzy na chińskiej platformie społecznościowej Weibo ocenili postawę Jing jako „nieprofesjonalną”, „nie na miejscu” i „budzącą obrzydzenie podwładnych”.
Do momentu publikacji Baidu nie wypowiedziało się na temat sprawy – dowiadujemy się. (an)